1914 - 1919 Wojna

Dramatyczne wydarzenia lata roku 1914 zastały Szymanowskiego w Londynie. Na skutek napiętej sytuacji międzynarodowej po zamordowaniu w Sarajewie austriackiego następcy tronu, kompozytor zrezygnował z zaplanowanego wyjazdu do Szwajcarii do Ignacego Jana Paderewskiego i powrócił przez Berlin do Warszawy, a stamtąd przez Kijów do Tymoszówki. Kompozytor tak relacjonował swe przeżycia z początkowej fazy wojny:

Na naszej rodzinie wojna się bardzo nie odbiła – niepokoimy się tylko strasznie o Stasię z mężem i małą, którzy przed zajęciem Lwowa niestety gdzieś wyjechali – i nie wiemy gdzie są. (…) Ta ciągła świadomość niebezpieczeństwa, w jakim się oni znajdują, działa na nas strasznie przygnębiająco. Zresztą jesteśmy wszyscy zdrowi i nawet materialnie właściwie nic się dotychczas bardzo złego nie stało. Ja osobiście uważam się za zrujnowanego i nic nie wiem, jak to będzie! Zioka, a także zapewne Nula, wkrótce wyjadą do Kijowa na 6-tyg. kurs opatrunkowy przy Czerw. Krzyżu, gdyż pod tym względem – wobec tej massy rannych strasznie brak rąk. W Kamionce pełno bardzo ciężko rannych i Nula z Zioką przesiadują tam prawie po całych dniach. U nas (w Tymoszówce) po oficynach jest kilku lekko rannych i nie bardzo zdrowych. Panie więc mają massę zajęcia. Ja sam chwilami żałuję, że moja noga nie daje mi wybrać się na wojnę. Czy uważałeś, że w każdym – w takich chwilach budzi się coś trochę z dawnego awanturiera – nawet w takich spokojnych indywiduach jak ja. Cały mój pobyt w Londynie – chociaż tak niedawny – wydaje mi się jakby za mgłą – a właściwie tyle jest ciekawych rzeczy do opowiadania – pod każdym względem. W ogóle cały ten pobyt – pod wieloma względami – a nawet artystycznymi – wpłynął na mnie bardzo decydująco. (Karol Szymanowski do Stefana Spiessa, Tymoszówka 7/20. IX. 1914)

W latach I wojny światowej, odcięty od kontaktów z Europą, przebywał w miesiącach letnich w rodzinnym majątku, zaś późną jesienią i zimą wyjeżdżał do Kijowa, Moskwy i Petersburga, gdzie poznał wielu wybitnych muzyków, m. in. Sergiusza Prokofiewa i Aleksandra Silotiego, który planował wykonanie jego III Symfonii „Pieśń o nocy”. W Tymoszówce wiele czasu poświęcał lekturom dzieł filozoficznych i literackich – studiował Platona, Nietzschego, Bergsona, Hippolyte’a Taine’a, Oscara Wilde’a, Waltera Patera, Tadeusza Zielińskiego, Jakuba Burckhardta i in. Okres niezwykłego pobudzenia intelektualnego zaowocował prawdziwą eksplozją twórczą; poza licznymi nowymi dziełami muzycznymi powstały wówczas jego próby literackie (powieść Efebos, wiersze). Traktowane jako sfera najzupełniej prywatna, pozwoliły mu wszakże rozstrzygnąć moralne niepokoje i zwerbalizować w artystycznej formie własną postawę wobec sztuki, życia i miłości.

Wyobraź sobie – że nie mogąc na razie komponować – też trochę piszę – bez żadnych oczywiście pretensji literackich – a wprost, by wyładować pewne rzeczy z siebie. (Karol Szymanowski do Jarosława Iwaszkiewicza, [Elizawetgrad], 3/16. I. 1918)

Spotkanie z młodym poetą, Borysem Kochno (późniejszym współpracownikiem Sergiusza Diagilewa) ugruntowało w tym czasie ostatecznie homoerotyczną orientację Szymanowskiego; nie przypadkiem największy ocalały fragment Efebosa (przetłumaczony przez kompozytora na rosyjski) zachował się właśnie u Kochno w Paryżu. Pisany w latach 1917-1919 Efebos, pozwolił kompozytorowi stworzyć sobie “iluzję życia” w najtrudniejszym okresie walk rewolucyjnych na Ukrainie. Po rewolucji lutowej 1917 władzę sprawowała Centralna Rada dążąca do autonomii Ukrainy. Niepewna sytuacja polityczna, zwłaszcza coraz częstsze pogromy i rabunki, dokonywane przez zbolszewizowane oddziały żołnierzy, spowodowały, że rodzina Szymanowskich w połowie X 1917 przeniosła się do Elizawetgradu. Już jednak w I 1918 nastąpiła ofensywa bolszewicka i pod koniec miesiąca wojska sowieckie zajęły Kijów i Elizawetgrad. Dwór w Tymoszówce został splądrowany i zniszczony. Kompozytor, skrajnie przygnębiony, ale wciąż znajdujący natchnienie do twórczości tak pisał w liście do przyjaciela:

U nas stan jest fatalny. (…) Taka straszna kasza i zamieszanie, że zupełnie niepodobna przewidzieć, co nas może jeszcze spotkać. Przeklinam naszą idiotyczną naiwność latem, i te wszystkie nadzieje na powrót do starych warunków życia. (…) Przeklinam mój los jeszcze i z ideologicznych względów – tj. że te czasy, które poza swoją okropnością są tak nadzwyczajnie ciekawe, muszę przeżywać w tym malutkim mieście, a nie w Warszawie! Nieograniczona ironia mego obecnego prowincjonalizmu jest wprost wstrętną. Żeby ze wszystkich miast na świecie wybrać sobie miasteczko Elizawetgrad w takich czasach, to przecież w głowie się nie mieści! (…) …zupełnie się nie orientujemy, co się u Was, a raczej u Nas dzieje. Miła pozycja! Można by umrzeć z melancholii, gdyby nie wytrwałość i upór, z jakim sobie piszę „Efebosa”. Dojeżdżam już do końca. Później muszę całość opracować. „Symposion” udał mi się doskonale, bardzo jestem z niego dumny! Na pociechę wymyśliłem sobie drugą powieść – dalszy ciąg „Efebosa”, ale zupełnie, biegunowo inny i traktujący o całkiem innych kwestiach – nie będę na razie pisał o tym, bo zbyt skomplikowane. Muzykę na razie zarzuciłem – nie jestem wprost w stanie, w obecnych warunkach pracować. Napisałem jedynie „6 pieśni muezina”, z których się bardzo cieszę. Dla muzyki trzeba odczuwać choć istotną przyjemność i urok życia, a to, w obecnej ohydzie i moralnym smrodzie, odczuwającym się tu zewsząd, jest zupełnie wykluczone. (Karol Szymanowski do Stefana Spiessa i Augusta Iwańskiego, [Elizawetgrad], 4/17. I. 1919)

Po pokoju brzeskim (3 III 1918), gdy Ukrainę zajęły wojska austro-niemieckie a władzę objął hetman Pawło Skoropadski, nastąpił okres względnego spokoju. Wtedy właśnie, latem 1918 powstały pierwsze pomysły opery Król Roger, a 27 X Szymanowski przesłał Jarosławowi Iwaszkiewiczowi do Warszawy zarys libretta. W tym czasie przyjaciele kompozytora – Stefan Spiess i August Iwański – wyjechali do Warszawy, lecz on sam nie zdecydował się jeszcze na ten krok. Tymczasem po zakończeniu wojny i wycofaniu się wojsk niemieckich z Ukrainy w XI 1918 nastały rządy Semena Petlury; w II-III 1919 Armia Czerwona zajęła Kijów; 10 III proklamowano Ukraińską SRR. Szymanowski zmuszony był wówczas do podjęcia pracy w Ludowym Komisariacie Oświaty w dziale upowszechnienia kultury i wraz z Harrym Neuhausem organizowali koncerty-mitingi. Dopiero w krótkim okresie przejęcia władzy przez gen. Denikina (VIII – XI 1919) Szymanowscy mogli wyjechać do Polski, Feliks Szymanowski wyruszył 15 X, Karol wraz z Arturem Taubem, jego matką i siostrą – dopiero w grudniu, a do Warszawy przybyli 24 XII. Matka kompozytora oraz dwie siostry, Nula i Zofia dołączyły kilka miesięcy później.