Słopiewnie do słów Juliana Tuwima na głos i fortepian op. 46 bis (1921)

Słowisień
Zielone słowa
Święty Franciszek
Kalinowe dwory
Wanda

Słopiewnie (1921) stanowią punkt zwrotny w ewolucji stylu Szymanowskiego; dały początek nowemu okresowi twórczości, który nazwano później “lechickim” (Zdzisław Jachimecki) lub “narodowym”. W tych pięciu “dziwacznych pieśniach do dziwacznych słów Tuwima” kompozytor podjął próbę skrystalizowania i artystycznego uogólnienia jakichś prapolskich, “rasowych” – jak mówił – pierwiastków w muzyce. Zamierzył jakby rekonstrukcję najdawniejszych (imaginowanych) przejawów muzycznej gestykulacji wywodzącej się z nawoływania (Zielone słowa, Kalinowe dwory), zawodzenia (Wanda), pokrzykiwania (Zielone słowa), naśladowania natury (Słowisień). Oprócz elementów prymarnych Słopiewnie wchłonęły pewne cechy pieśni ludowej – góralskiej i nizinnej – oraz tak dalece przetworzone pierwiastki narodowe, że istotnie można je ująć słowami kompozytora jako “odzwierciedlenie ducha rasy polskiej”. W Św. Franciszku Szymanowski wykorzystał dwie melodie góralskie: jedną z wierchowych nut Sabały (t.1-2), wykorzystaną później w Harnasiach (nr 1, t 1-4), która tworzy budulec melodyczny dla wszystkich części cyklu op. 46 bis, oraz drugą (t.12), także wykorzystaną w Harnasiach, w partii chóru na początku drugiego obrazu (nr 6, t. 8-11).
Interesującym szczegółem Słopiewni jest więź substancjalna łącząca poszczególne części cyklu. Każda z pięciu pieśni opiera się na wspólnym dla całości motywie, który Stefania Łobaczewska nazywa “przewodnim”, wyróżniając w nim dwie “fazy ruchowe”: zwrot melodyczny opadający sekundami oraz zwrot ornamentalny, opisujący jeden z dolnych dźwięków (S. Łobaczewska 1950, s. 467). W pieśni 4 i 5 obydwa człony “motywu przewodniego” usamodzielniły się i występują osobno, zwrot melodyczny w Wandzie, ornamentalny w Kalinowych dworach. Dzięki powtórkom pełnią one rolę integrującą, co spotyka się często w Słopiewniach. Liczne figury ostinatowe (melodyczne i harmoniczne) rozbudowują się także w kierunku pionowym, tworząc niekiedy kilka planów dźwiękowych (Słowisień). Współzależności obu wymiarów – melodycznego i harmonicznego – sprzyja podstawa materiałowa, którą tworzą wybrane szeregi dźwiękowe ze skali 12-tonowej. Jakkolwiek są to na ogół szeregi wykraczające poza heptatonikę, a przewagę uzyskuje szereg 11-dźwiękowy, pojawiają się także szeregi węższe, np. 6-dźwiękowy (Wanda, t. 1-10) lub 4-dźwiękowy (Kalinowe dwory, t. 1-9), które wyznaczają zarówno kształt melodyki, jak i relacje struktur wertykalnych. W powtórkach tych zwrotów melodycznych, upodobnionych do wąskozakresowych melodii ludowych, w powtórkach struktur harmonicznych, w operowaniu współbrzmieniem kwinty (Zielone słowa) lub trójdźwiękiem (Św. Franciszek) widzimy nie tylko dogodne środki integracji brzmieniowej, uzasadnione brakiem jednolitej podstawy tonalnej, lecz także poszukiwanie idiomatycznej formuły dźwiękowej. Sięgając do najgłębszych pokładów rodzimej kultury Szymanowski starał się wymodelować i odpowiednio wyposażyć “polski” styl wypowiedzi muzycznej.