Łabędź na głos i fortepian do słów Wacława Berenta op. 7 (1904)

Idea muzyczna pieśni op.7 (1904) nie ogranicza się – wbrew pozorom – do postępowania mimetycznego, jak w znanym utworze Camille’a Saint-Saënsa. W centrum uwagi kompozytora znalazła się przede wszystkim interpretacja symbolicznych treści wiersza, ewokującego różne uczucia: wyzwolenia, oczyszczenia (wewnętrznej przemiany), transcendencji, oderwania się od rzeczywistości, ale i niepokoju, napięcia, jakie wywołuje profetyczna zapowiedź “przyszłych burz” i “ponurej grozy krwawych zórz”. Pieśń Szymanowskiego zawiera dwa rodzaje znaczenia: “znaczenie umowne”, które wynika zarówno z cech przedmiotowych, jak i ogólnie znanej symboliki, czy alegoryczności łabędzia, ulubionego ptaka secesji, oraz “znaczenie wewnętrzne”, które dotyczy istoty zjawiska, czyli ukrytych “treści symbolicznych” (E. Panofsky 1971, s. 12). Pierwsze z owych znaczeń, konwencjonalne, wiąże się z dwoma postaciami ruchu wypełniającego trzy plany kompozycji. W planie górnym i dolnym, w głosie wokalnym i partii lewej ręki towarzyszenia fortepianowego, ideę lotu (“obłoczną górą ciągnie ptak”) odzwierciedla rytm trocheiczny (półnuta i ćwierćnuta w takcie 3/4). W planie środkowym, w partii prawej ręki, występuje figura jambiczna (ósemka i ćwierćnuta w takcie 9/8), która z jednej strony podkreśla jambiczny tok wiersza Berenta, z drugiej zaś strony, naśladując ruch skrzydeł wzlatującego ptaka, staje się jednorodną strukturą wizualno-brzmieniową, przypominającą praktykę tzw. Augenmusik. Głębszy sens Łabędzia op. 7 tkwi wszakże w innej procedurze kompozytorskiej, a mianowicie w przejawiającej się tendencji do koncentrycznego kształtowania melodyki i formy. Powtarzanie fraz melodycznych, kołujących przeważnie wokół dźwięku es, jak też powtarzanie interwału sekundy, nie tyle barwiącej, co drażniącej, zwłaszcza w powiązaniu z uporczywie powtarzanym motywem rytmicznym – wszystko to sprawia wrażenie zamkniętego kręgu, z którego jedynym wyjściem wydaje się być metaforyczny wzlot “ptaka białych marzeń”.