Cztery pieśni do słów Tadeusz Micińskiego na głos i fortepian op. 11 (1904-1905)

Taki jestem smętny
W zaczarowanym lesie
Nade mną leci w szafir morza
Rycz, burzo!

Z poetów młodopolskich największy wpływ na Szymanowskiego wywarł Tadeusz Miciński. Świadczą o tym dwa cykle pieśni do wierszy ze zbioru W mroku gwiazd, muzyka do dramatu Kniaź Patiomkin oraz utwory orkiestrowe inspirowane wstępem do poematu Witeź Włast (Uwertura E-dur), wierszem Noc majowa (I Koncert skrzypcowy), tłumaczeniem tekstu z Wtórnego dywanu Mewlany Dżelaleddina Rumiego (III Symfonia). Wydany w 1902 tom poezji Micińskiego kompozytor “wchłonął z zachwytem”. “Przez pryzmat fantastyczności tych poematów przedstawił się Szymanowskiemu świat sztuki w innych niż dotychczas barwach. W kalejdoskopie gwiazd i mórz, ludzi i duchów, aniołów i smoków, pagód indyjskich i katedr gotyckich, harf i słowików, w który wżył się młody kompozytor, dokonało się jakby przefiltrowanie pomysłów kompozytorskich, nastąpiło odczynienie ostateczne codzienności i akademizmu z artystycznych zamierzeń Szymanowskiego. [...] Było to głębokie przeżycie duchowe, decydujące, zasadnicze dla rozwoju twórczości Szymanowskiego zdarzenie, widoczne nawet w dziełach jego późniejszego, wojennego okresu” (Z. Jachimecki 1927, s. 15).
Do Czterech pieśni op. 11 na głos i fortepian (1904-05) Szymanowski wybrał cztery kolejne wiersze z poematu Korsarz i stworzył z nich cykl wokalny o dwuczłonowej dyspozycji. Zestawił pieśni parami mając na uwadze podobieństwo tempa i faktury, zróżnicował je natomiast pod względem wyrazu i kolorytu dźwiękowego na “ciemne” obramowanie (pieśń 1 i 4) i “jasne” części środkowe cyklu (pieśń 2 i 3). W dwóch pierwszych pieśniach, Tak jestem smętny i W zaczarowanym lesie “kompozytor niemający poza zadaniem stworzenia tajemniczych, przesączonych melancholią nastrojów, żadnych realistycznych celów programowych, wysubtelnił środki melodyki wokalnej i akompaniamentu do ostatnich granic chromatyki i enharmonii” (Z. Jachimecki 1927, s. 16). W partii fortepianowej pieśni 2 (W zaczarowanym lesie) Szymanowski ponownie posłużył się figurą opadających chromatycznie dwudźwięków wielkotercjowych, którą w podobnej sytuacji lirycznej wyzyskał jak podstawę konstrukcji muzycznej w pieśni 4 do słów Tetmajera op. 2 (Czasem, gdy długo na pół sennie marzę). Dwie dalsze pieśni op. 11, Nade mną leci w szafir morza i Rycz burzo, “porywające rytmiczną płynnością i rozmachem przedstawiają doskonałe w sobie typy zupełnego aliażu muzycznego: głosu i akompaniamentu” (Z. Jachimecki 1927, s. 16). Jest to cecha wspólna wszystkich pieśni z op. 11.