Metopy. Trzy poematy na fortepian op. 29 (1915)

Tryptyk fortepianowy Metopy skomponował Szymanowski w roku 1915, aż cztery lata po II Sonacie. W tej dość długiej przerwie – zważywszy na wyraźną dominację muzyki fortepianowej w dotychczasowej twórczości – dokonała się gruntowna przemiana stylu kompozytora. Jej wyrazem było wyjście z kręgu wpływów niemieckiego neoromantyzmu w kierunku poszukiwania inspiracji w muzyce francuskiego impresjonizmu, a także – w szerszej perspektywie – w antycznej kulturze helleńskiej i romańskiej. Impulsem do odkrycia nowych horyzontów artystycznych były cztery podróże do Włoch, odbyte w latach 1908-14. Podczas trzeciej z nich, wiosną 1911 roku Szymanowski, wspólnie z przyjacielem Stefanem Spiessem, podziwiał w muzeum w Palermo starogreckie metopy czyli płaskorzeźby pochodzące z fryzów doryckich świątyń i przedstawiające sceny mitologiczne.
Programowa treść wszystkich trzech poematów fortepianowych zaczerpnięta została z Odysei Homera. Otwierająca tryptyk Wyspa syren (dedykowana kuzynce Eleonorze Rościszewskiej) przywołuje w tytule jedno z niebezpieczeństw, czyhających na wędrującego po morzach Odysa. A był nim czarodziejski śpiew syren, wabiący żeglarzy w miejsce, gdzie czekała ich śmierć przez zatopienie. Roztropny bohater, przepływając w pobliżu zdradliwej wyspy, zakleił swoim towarzyszom uszy woskiem, a sam kazał przywiązać się do masztu; w ten sposób uniknął zguby. W drugiej części, Kalipso (poświęconej starszej siostrze kompozytora, Annie) odmalowany jest epizod feralnego spotkania Odysa z nimfą z wyspy Ogygii, która to, ratując rozbitka ugościła go hojnie w swej grocie i więziła tam przez siedem lat; dopiero na rozkaz bogów pomogła mu zbudować statek i wskazała drogę do domu. Ostatni utwór cyklu, Nauzykaa (dedykowany Mariannie Dawydowej z Kamionki) przywołuje z kolei postać młodej córki króla Feaków, która odnalazła na wpół żywego Odysa, wyrzuconego przez fale po rozbiciu się jego tratwy. Odziawszy go i zaprowadziwszy do pałacu ojca, zakochała się w nim, jednak miłość ta pozostała niespełniona, bowiem Odys marzył już tylko o powrocie do domu.
W muzyce Metop odnajdujemy nie tyle bezpośrednią ilustrację poszczególnych przygód mitycznego Odysa, co przede wszystkim „malarską” aurę antycznych fresków. Są to utwory na wskroś impresjonistyczne, których tworzywo dźwiękowe w połączeniu ze swobodną, asymetryczną formą (całkowicie wolną od kultywowanych we wcześniejszej twórczości fortepianowej schematów klasyczno-romantycznych) uderza szczególną oryginalnością. Obok atonalnego języka harmonicznego na podkreślenie zasługują tu liczne efekty w zakresie kolorystyki brzmienia. Kompozytor śmiało eksploatuje skrajne rejestry fortepianu (niektóre fragmenty utworu zanotowane są – wzorem Debussy’ego – na trzech systemach pięcioliniowych), kapryśną arabeskę melodii oplata bogatą figuracją gamową i pasażową, różnicuje wreszcie dynamikę i wolumen brzmienia.
Metopy, będące w swoim czasie dziełem przełomowym w twórczości Szymanowskiego, można również uznać – z dzisiejszej perspektywy – za jeden z najbardziej „modernistycznych” utworów w historii muzyki polskiej początku XX wieku. Stanowiły one bowiem silną manifestację nowatorskiego języka muzycznego, świadczącą ponad wszelką wątpliwość o tym, że twórczość ich autora można mierzyć tą samą miarą, co dokonania jego rówieśników – głównych przedstawicieli ówczesnej awangardy, jak przede wszystkim Debussy, Ravel, Schönberg i Strawiński.